Joe Chal: – Wojna NATO z Rosją czy Okrągły Stół na Ukrainie?

Joe small picture

Joe Chal vel Chalubowicz

Nie będzie żadnej wojny NATO z Rosja, ponieważ od samego początku istnienia tego Układu dwa najważniejsze kraje /USA i Rosja/ współpracują ze sobą i uzgadniają tajnie strategie militarne na całym świecie.

Jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę to NATO na pewno nie zaangażuje się w tą wojnę bezpośrednio, ponieważ to jest teren wpływów Rosji wynikający z podziału świata. Nawiasem mówiąc takim zagrożonym terenem jest także Polska wraz ze wszystkimi byłymi krajami socjalistycznymi europy wschodniej i nie jest ważne, czy należymy do NATO czy nie.

Nowi członkowie NATO z tej części kontynentu nie są traktowani poważnie /nawet przez samych amerykanów/ co można dobitnie zaobserwować na podstawie naszego kraju, który jako członek Paktu Północnoatlantyckiego nie ma żadnej ochrony, pomocy czy zabezpieczenia jako pełnoprawny członek.

Wygląda na to, że ZSRR rozpadł się tylko chwilowo ze względu na niemożliwość dalszego „ssania” i czerpania zysków ze  swych podbitych krajów socjalistycznych – „Krowa dojna przestała dawać mleko”.

Rosja być może uważa, że po 25 latach byłe kraje RWPG „nażarły” się gospodarczo i ekonomicznie już w wystarczającym stopniu i upadły dennie pod względem moralnym aby stać się ponownie łatwym obiektem „pokarmowym”.

Niestety putinowcy i inni pogrobowcy, którzy podnoszą głowy w Rosji przeliczyli się nieco, ponieważ nieudolna polityka rządów byłych radzieckich kolonii doprowadziła te kraje do kompletnej ruiny gospodarczej i uzależnienia się od Państw zachodnich a dla nich nie jest ważne czy nad Polska będzie powiewał orzeł z korona czy bez.

Pogarszająca się sytuacja ekonomiczna i coraz niższy standard życia obywateli USA jest również spowodowany tzw „wyzwoleniem się Europy wschodniej” i nie jest na rękę nikomu aby w wypadku konfliktu w tym rejonie świata zaangażować się na samym początku.

Na dodatek wiele krajów a członków NATO ogranicza swoje wydatki na cele zbrojeniowe doprowadzając tym szefów tego paktu do białej gorączki. Sprzedaż broni z USA drastycznie spada co ma wpływ na pogarszająca się sytuację ekonomiczną tego kraju.

 

Ameryka jest jak wściekły pies, który idzie za węchem pieniądza, natomiast Rosję można porównać do „ryjącej świni” szukającej trufli w ziemi, zaznaczającej cały swój teren swoimi odchodami, na który za jakiś czas na pewno chce powrócić, gdy ponownie te „grzyby” urosną.

Jeśli ktoś zagłębi się w historię a raczej w okalające ją intrygi polityczne /szczególnie II wojny światowej/ to łatwo zrozumie jak działają te mechanizmy, które mają wyłącznie podłoże ekonomiczne.

Przed wojną w Polsce stacjonowało więcej zachodnich żołnierzy niż w tej chwili. To nasz kraj szkolił obce wojsko a nie odwrotnie.

Dla przykładu podam, że 1-go września 1939 roku kilkudziesięciu „żołnierzy w tygrysiej skórze” zdecydowało się walczyć ramię w ramię z Polakami broniąc naszej Ojczyzny. NKWD ścigało ich później za to i zabijało w okrutny sposób bez żadnego sądu, nawet bardzo długo po zakończeniu wojny.

Jak Polska może się bronić przed agresorem?

Jawnie zbroić się nie może, liczyć na pomoc NATO również, UE jest pochłonięta swoimi problemami doprowadzania słabych jej członków do ruiny ekonomicznej i gospodarczej.

Czy Polska może ogłosić – NEUTRALNOŚĆ?

Polska nigdy nie mogła i nie może być kraje neutralnym chociażby ze względu na położenie geograficzne i polityczne wpływy.

Więc co nam pozostaje?

Myślę, że jedynym rozwiązaniem dla Polski jest prowadzenie mądrej polityki niezaangażowania oraz stałe i systematyczne unowocześnianie i zwiększanie naszej armii dla celów obronnych. Trzeba pamiętać, że w przyszłej wojnie najważniejsze będą pierwsze /już nie dni, nie godziny/ a minuty, które zadecydują o losach „być albo nie być”. Liczebność wojska nie ma większego znaczenia na przyszłym polu walki a raczej technika i nowoczesna broń, która zada przeciwnikowi max cios i straty.

Polacy powinni uwierzyć, że są najinteligentniejszym narodem świata. Najlepsi programiści komputerowi wywodzą się z Polski.

Nic nam nie stoi na przeszkadzie w tym, aby Polska mogła znaczyć naprawdę wiele, ale musimy to zacząć robić logicznie a co najważniejsze – Nie może zapominać o swoich obywatelach.

A jeśli chodzi o Ukrainę to najprawdopodobniej przyjęty zostanie projekt „Okrągłego Stołu” /podobny do tego, który miał miejsce w Polsce/ i to ustabilizuje sytuacje ale zniewoli ten kraj zarazem i da pełne gwarancje wrogim siłom, które się tam umocnią. Rosja zagwarantuje sobie pełną kontrolę „trzymania łapy” nad krajem, który tak naprawdę zawsze był od niej zależnym.

„Być może Putin zażąda powrotu Janukowycza na jego „Tron” po to tylko aby ośmieszyć cały świat, poniżając przy tym nie tylko Ukraińców i aby pokazać, że to on jest najważniejszym i że należy wszystkie legalne negocjacje zacząć właśnie od tego punktu” – BO ON TAK CHCE!.

Advertisements

Informacje o Joe Chal

Prezes Polsko-Australijskiej Fundacji na Rzecz Zdrowia i Rozwoju Dziecka
Ten wpis został opublikowany w kategorii Polityka i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Joe Chal: – Wojna NATO z Rosją czy Okrągły Stół na Ukrainie?

  1. Joe Chal pisze:

    Moje przewidywania sprawdzily sie i spotkania okraglostolowe odbywaja sie na Ukrainie. Jest to dobry znak do stabilizacji w tym kraju, szczegolnie w tak waznym momencie jakim sa wybory prezydenckie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s