Joe Chal: – Czy Niemcy mają powody, aby martwić się o Deutsche Bank?

Joe small picture

Joe Chal vel Chalubowicz

Niemiecki Deutsche Bank niby nie jest powiązany z innymi oddziałami narodowymi istniejącymi pod tą nazwą na całym świecie (także w Polsce), zachodzi jednak podejrzenie, że sytuacja w jakiej znalazła się ta instytucja sprawia nerwową atmosferę wkraczającą również  tam.

Foto: Deutsche Bank we Frankfurcie;

Giełda światowa od początku 2016 roku nie zaznacza się wielkimi wzrostami a przeciwnie nawet laik może stwierdzić, że większość akcji utrzymuje się na czerwono.

Powody do zaniepokojenia ma Deutsche Bank – największy kredytodawca w Niemczech i w wielu krajach, który stracił 40 % swojej wartości na rynku giełdowym.

Co wystraszyło inwestorów ?

Bank pomału zaczyna się kurczyć po 20 latach ekspansji

Deutsche Bank szybko usadawiał się jako inwestor i kredytodawca w świecie przez ostatnie dwudziestolecie do czasu, kiedy postanowił zmierzyć się z największymi potentatami inwestycyjnymi głównie w USA.

Niestety ta strategia była nietrafiona i w czerwcu 2015 roku wszyscy szefowie tego banku musieli podać się do dymisji

Nowy prezes z dobrą managerską reputacją John Cryan Brit, który znał sytuacje na ścierającym się rynku firm rozpoczął swoją pracę  w lipcu tego samego roku.

Jednak w październiku niemiecki bank zanotował największe w historii straty przekraczające 6 miliardów euro. Zapowiedziano decyzję zwolnień tysięcy pracowników bankowych, zamknięcia setek oddziałów oraz wycofanie się z 10 krajów.

Przyszłość banku nie wygląda klarownie

Wielu inwestorów czuje, ze Deutsche Bank staje się niepewną inwestycją, obserwując bardzo uważnie jak zarząd  planuje zarobić w przyszłości a spadki cen akcji odzwierciedlają tą niepewność.

Tak się nieszczęśliwie złożyło dla nowego szefa tego banku, że planowane cięcia administracyjne nałożyły się ze spadkiem cen ropy naftowej, niepewnej chińskiej gospodarki i utrzymującymi się problemami w strefie euro.

Wszystkie te światowe problemy wytrąciły szefowi Cryan Brit-owi z ręki jego główny atrybut i nadzieję na przypływ gotówki do banku.

Nawałnica protestów nie pomaga

Zarząd Deutsche Banku a nawet niemiecki ministra finansów Wolfgang Schäuble próbowali uspokoić inwestorów, pracowników i posiadaczy rachunków zaniepokojonych o najbliższą przyszłość banku.

Cryan oświadczył we wtorek, że bank jest „absolutnie solidny”, a Schäuble powiedział w wywiadzie Tv Bloomberg, że „nie ma wątpliwości” co do giganta bankowego,  jakim jest  Deutsche Bank.

Ale wciskanie na siłę twierdzenia, że wszystko jest w porządku, wydaje się mieć efekt odwrotny do tego, co oni mieli nadzieję osiągnąć.

Cena ubezpieczenia przeciwko bankowi, który nie spłaca swoich długów – tak zwane CDS Credit default swap„swap ryzyka kredytowego” – podwoiła się w ostatnich dniach.

„CDS –instrument pochodny stanowiący zabezpieczenie w przypadku niewywiązania się ze spłaty zadłużenia”

 To uderza w całe Niemcy

„Jeśli ktoś chce zapytać o przyszłość Deutsche Bank, oznacza to, że pyta się o przyszłość Niemiec”.

Prawdopodobnie niemiecki rządu stanie na wysokości zadania i wywiąże się ze zobowiązań kredytowych po tym jak zaobserwowano pierwsze i długo oczekiwane efekty.

Notowania banku w ostatni wtorek szczytowały do najwyższego poziomu od 2014 roku (choć jest nadal bardzo niski wzrost bo na poziomie 1,7 %). Co oznacza, że bank ten odrobił straty o około 7 % z 40-tu jakie stracił.

Mimo nowych przepisów wprowadzonych od czasu kryzysu finansowego, które wymagają, aby banki miały więcej pieniędzy w kasie, oznacza to (przynajmniej teoretycznie), że Berlin powinien również zastosować się do tych nowych regulacji.

Niemcy jako czwarta gospodarka w świecie muszą wziąć odpowiedzialność za swój największy  bank, który zanotował ogromne straty  – zwłaszcza, gdy amerykańscy rywale, jak JP Morgan wyceniane są dziesięciokrotnie wyżej na rynkach giełdowych i są zdolne do dokonywania zdrowych transakcji z zyskiem..

Nikt nie chce kupić Deutsche Banku

Jedyną drogą wyjścia tego banku z nieszczęścia byłoby sprywatyzowanie go i sprzedanie jakiemuś bogatemu właścicielowi, który poprzez żmudne restrukturyzacje mógłby go uzdrowić.

Potężnych środków i wiele cierpliwości potrzebowałyby instytucje finansowe do postawienia niemieckiego giganta na właściwe tory.

Te same nowe przepisy zmniejszając tym instytucjom zyski. podcinają nogi bankom, które mają problemy i chcą za wszelką cenę wyjść  z długów, stają się automatycznie nieatrakcyjnymi bankami dla przyszłych nabywców.

Dla kupca nie jest ważne, że bieżąca wartość rynkowa akcji banku wynosi zaledwie 35% wartości aktywów, które posiada w swoich księgach.

Przypomina mi się prywatyzacja jednego z polskich banków, który posiadał ponad 55 miliardów PLN aktywów a został sprzedany za 5 miliardów PLN.

Moim zdaniem nie znajdzie się nikt w tej chwili i sytuacji kto chciałby przejąć bank inwestycyjny jakim jest Deutsche Bank i rząd niemiecki powinni jak najszybciej wesprzeć swoją narodową ikonę, która mimo kłopotów finansowych jest renomowaną firmą w finansowym świecie.

Jeśli tego nie zrobi rząd pani kanclerz Angeli Merkel to nie tylko Niemcy powinny martwić się o swoje środki zdeponowane w tym banku, ale wszyscy we wszystkich oddziałach narodowych poza granicami mogą wpaść w tarapaty w tym Polacy.

Jak dotąd Deutsche Bank Polska pozostanie w kraju, ale na jak długo?

W artykule tym wykorzystano statystyki i wyniki giełdowe banków światowych oraz źródła własne.

Reklamy

Informacje o Joe Chal

Prezes Polsko-Australijskiej Fundacji na Rzecz Zdrowia i Rozwoju Dziecka
Ten wpis został opublikowany w kategorii Historia, Polityka, Prawo i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s